Pan Wojciech Kołodziejczyk, z Nowego Targu ze znacznym stopniem niepełnosprawności z porażeniem czterokończynowym, którego doznał w wyniku wypadku komunikacyjnego prosi o wsparcie finansowe do zakupu wózka elektrycznego. Wózek stał się niezbędny, aby Pan Wojciech mógł samodzielnie poruszać się w celu robienia zakupów, załatwiania spraw czy dojazdów na rehabilitację. Do tej pory dzielnie wspierała go w tych codziennych czynnościach żona. Ale niestety los nie oszczędza ich. Jego żona ciężko zachorowała na nowotwór.

Kajetan z Gdańska urodził się̨ w 2012 roku z wadami układu moczowego. To przyczyniło się do tego, że często chorował. W swoim życiu przeszedł wiele pobytów w szpitalu. Odbył pięć operacji układu moczowego. W wyniku terapii antybiotykowej pojawiły się dolegliwości ze strony układu pokarmowego. On bardzo potrzebuje naszej pomocy.

Potrzebowałam pomocy, kiedy znalazłam się w trudnej sytuacji życiowej i ją otrzymałam. Zainspirował mnie ten fakt by pomagać innym przez wolontariat. Moje życie bardzo się zmieniło otworzyłam się na świat. Dzięki pracy na wolontariacie uczę się i rozwijam dotychczas zdobyte umiejętności i zdolności, jak również zdobywam nowe. Rozwijam także pasje, które dają mi wiele satysfakcji.

Wolontariat wyzwala we mnie dużo pozytywnego myślenia o samej sobie i o świecie, w którym żyję oraz ludźmi którymi się na co dzień otaczam.

Przykładami osób, które pomagają innym jest wiele tylko trzeba je dostrzec w tłumie. Wolontariat sprawia, iż wzrasta we mnie moja wartość i czuję się doceniona w swojej pracy.  Więcej radości jest z dawania niż z brania. Im więcej daje się siebie, tym więcej otrzymuje się od innych.

Niekiedy wystarczy uśmiech, gest dobre słowo by wyrazić co się czuje i myśli. Pomaganie innym wpływa pozytywnie na samopoczucie nie tylko moje, ale także osób którym niosę pomoc, wynika to z potrzeby serca.  Warto pomagać osobom, które znalazły się w trudniejszej sytuacji, uśmiech na ich twarzach jest najlepszym podziękowaniem. 

Wolontariuszka

Nie masz przy sobie grosza, a pragniesz wesprzeć potrzebujących? Nic straconego! W świecie, który rezygnuje z gotówki, w trosce o jak najlepsze i największe pozyskiwanie środków dla potrzebujących Fundacja Zbieramy Razem stworzyła Darczyńcom możliwość skorzystania z estetycznego datkomatu. To pierwszy taki w Polsce, a uruchomiony został na skarbonce znajdującej się w terminalu T-2 Portu Lotniczego w Gdańsku. Podziel się dobrem, ono zawsze do Ciebie powróci!

Dzięki Waszemu wsparciu, ogromnemu sercu, zrozumieniu trudnej sytuacji Dawida z Brańska, udało się zebrać dla niego pieniądze na zakup windy. Ona odmieni życie Dawida i jego matki. Fundacja w sprawie Dawida zwracała się o pomoc do wielu lokalnych mediów, a także do miejscowego proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia NMP. Nie chodziło o datki z niedzielnej tacy, lecz o zwyczajną pomoc w postaci nagłośnienia zbiórki. Tylko tyle, albo aż tyle. Niestety, nie było żadnej reakcji. 

Martynka Karpińska wciąż czeka na pomoc. Urodziła się jako zdrowa i śliczna dziewczynka. Dostała 10 pkt w skali Apgar. Niestety w 2 dobie życia lekarze wykryli u niej wrodzoną wadę serca: ubytek międzykomorowy i międzyprzedsionkowy, zwężoną tętnicę płucną. Gdy dziewczynka skończyła 6 miesięcy, lekarze ze Szpitala Klinicznego w Poznaniu przeprowadzili operację korygującą wadę. Operacja się udała, jednak przez 3 kolejne doby Martynka nie mogła wybudzić się z narkozy. Mimo to lekarze zapewniali, że wszystko jest w porządku i nic nie zwiastowało nadchodzących zmian.

Przez ile okrutnych dróg musiała przejść w życiu 32-letnia Joanna Skrzypecka z Łobza (woj. zachodniopomorskie) wie tylko ona i jej rodzina. W uśpieniu czaił się̨ największy wróg – cukrzyca typu I. Straciła palce stóp, nie pracują jej nerki, Teraz walczy o życie, czekając na przeszczep. Joasia bardzo potrzebuje naszego wsparcia i pomocy.  Ponawiamy apel o pomoc dla Joasi. 

Kubuś jest jednym w trojga rodzeństwa państwa Mistarzów z Wierzbanowy w gminie Wiśniowa. Po urodzeniu wydawał się zdrowym chłopcem. Z czasem okazało się, że cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Świat zapadł się Mistarzom. Wszystko runęło. Jak grom z jasnego nieba. To da się zrozumieć. Bo dla rodziców to musiał być bolesny cios. Tym bardziej, że ich starsza córka też choruje i wymaga intensywnej rehabilitacji.

Ponownie prosimy o pomoc. Mała Laura Zajączkowska mieszka w Kielcach. To śliczna dziewczynka, po której nie widać na pierwszy rzut oka choroby. A jednak, w wieku 1,5 roku zdiagnozowano u niej autyzm. Dziewczynka większość życia dzielnie zmaga się z przeciwnościami losu. Razem z mamą walczą o każde słowo, gest i lepszą komunikację ze światem. Każdy mały sukces Laury poprzedzony jest ciężką pracą.

Ośrodek dla podopiecznych

WYMAGAJĄ POMOCY - Apele są wyświetlane losowo.

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.